Bezkrwawe żniwa

Ściganie powoli ma się ku końcowi - na trasie pozostało kilka teamów z trasy krótkiej oraz dwa z długiej. Noc zapada, ręczni umoczyli z Duńczykami - nastrój taki więcej nostalgiczny. Zatem nie od rzeczy byłoby się zabawić...

Dość oryginalną formę rozrywki znaleźli sobie Jerry i Koparka; otóż panowie licytują się, ile teamów uklęknie w trakcie wykonywania (albo i przed wykonaniem) zaprojektowanych przez nich zadań specjalnych. Jest tego towarzystwa całkiem sporo, co oznacza tyle, że nie potraktowano poważnie zapowiedzi, że liny nie będą najłatwiejsze tym razem.

Na szczęście, na razie obyło się bez strat w ludziach. Dobra, to teraz aktualności: czekamy wciąż na Supernową i Cyklotrampa z trasy długiej. Kończą narty, podobnie, jak 6 czy 7 zespołów z krótkiej. Natomiast jeden team nie wrócił jeszcze z etapu rowerowego. Ciekawe, czy wyjdą na narty - czy już zakotwiczą w bazie na stałe...

Komentarze

83.6.95.66

Brawa dla wszystkich, którzy podjeli wyzwanie.

Cieszy, że obyło się bez krwi.

 

A propos, jak czyje się Marek Woźniczko? Co było powodem bólu kręgosłupa? Upadek ?

Pozdr.